Mołdawia, Finlandia i Holandia kolejnymi rywalami reprezentacji Polski!

 



Marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski dobiegło do końca. Najważniejsza wiadomość jest taka, że biało-czerwoni wywalczyli komplet punktów, jednak gra pozostawiała wiele do życzenia. Czy podopieczni Michała Probierza wyciągną wnioski przy okazji kolejnych rywalizacji?

Męczarnie z Litwą

Pierwszym meczem podczas marcowego zgrupowania był domowy pojedynek z Litwą. Zakłady bukmacherskie przed rozpoczęciem tego starcia nie miały żadnych wątpliwości, że Polska była wyraźnym faworytem. Przewidywania analityków, którzy pracują w zakładach sportowych to jedno, a boiskowe wydarzenia to całkowicie druga kwestia. Boleśnie o tym przekonali się reprezentanci Polski, którzy być może spodziewali się łatwej przeprawy, a skończyło się męczarniami praktycznie do samego końca.

Polska mogła nawet przegrać spotkanie z Litwą, gdyby nie znakomita interwencja, którą popisał się Łukasz Skorupski w końcówce spotkania. Jeszcze przy bezbramkowym remisie nasz bramkarz uratował nas w 100% sytuacji. W tym momencie można tylko gdybać, jak zakończyłoby się to spotkanie, gdyby nie ta znakomita interwencja. Patrząc jednak na grę naszego zespołu, tamtego dnia raczej niewiele wskazywało na to, że biało-czerwoni odpowiedzieliby dwoma bramkami w samej końcówce.

Ostatecznie po bardzo dobrej zmianie Jakuba Kamińskiego do siatki trafił Robert Lewandowski. Polska miała tego dnia wiele szczęścia, czego najlepszym dowodem jest właśnie bramka zdobyta przez naszego kapitana. Lewy nie tylko wykorzystał rykoszet od przeciwnika, ale również miał szczęście, że piłka skutecznie odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

Po zakończeniu tej rywalizacji w mediach pojawiło się sporo krytyki. Oberwało się samym piłkarzom, jak również trenerowi, ponieważ wielu dziennikarzy zwracało uwagę, że po 18 miesiącach jego pracy tak naprawdę nie ma żadnych postępów w grze. Część zawodników podkreślała jednak, że takie rywalizacje nie są łatwe do rozgrywania i najważniejsze jest zwycięstwo.

Lepsza forma z Maltą

Po bardzo słabym występie przeciwko reprezentacji Litwy biało-czerwoni mieli 3 dni, aby poprawić formę w starciu z Maltą. Ponownie analitycy, którzy wystawiają zakłady bukmacherskie, uważali, że powinien być to mecz do jednej bramki, w którym biało-czerwoni nie powinni mieć żadnych problemów. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego pojawiła się informacja, że Robert Lewandowski usiądzie w tym spotkaniu na ławce rezerwowych. Część kibiców realnie zaczęła się obawiać o wyniki tej rywalizacji, szczególnie że Malta całkiem nieźle zaprezentowała się w starciu z Finlandią. Dokładając do tego słabą dyspozycję naszego zespołu w meczu z Litwą, niespodzianka nie była wykluczona, a nastroje w narodzie średnie.

Polacy jednak już w pierwszej połowie tego meczu wyszli na prowadzenie, a to było decydujące wydarzenie. W starciach z przeciwnikami, którzy bronią się głęboko zdobycie bramki jeszcze w pierwszej części gry, pozwala na otwarcie spotkania. Tak też właśnie się stało na Stadionie Narodowym. Reprezentacja Malty w pierwszej połowie tej rywalizacji stworzyła sobie kilka tygodni w sytuacji do zdobycia gola, jednak już w przerwie nasz selekcjoner zareagował zmianą, która miała uspokoić sytuację w środku pola. Obiektywnie trzeba przyznać, że ta roszada taktyczna okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ po zmianie stron goście nie mieli już wielu okazji.

Kolejne sytuacje tworzyli sobie za to reprezentanci Polski. Drugiego gola zaliczył Karol Świderski. Ten sam zawodnik miał okazję na hat-tricka, jednak w doskonałej sytuacji podawał do Jakuba Kamińskiego, który tego dnia, pomimo niezłej dyspozycji nie miał szczęścia do wykończenia.

Kto jest wygranym, a kto przegranym?

Wśród wygranych tego zgrupowania na pewno trzeba wspomnieć o Łukaszu Skorupskim. Jeszcze podczas ostatnich meczów w Lidze Narodów selekcjoner rotował bramkarzami, dlatego teraz jest to dobra informacja, że mamy stały numer 1, który uratował punkty z Litwą.

Jednym z najlepszych zawodników reprezentacji Polski w meczu z Litwą był Jan Bednarek. Stoper, który wiele razy był krytykowany za swoje występy w narodowych barwach, rozegrał 2 solidne spotkania podczas marcowego zgrupowania. Na pewno można o nim mówić w kontekście jednego z głównych wygranych.

Bardzo dobrą zmianę w pierwszym spotkaniu z Litwą dał Jakub Kamiński, który pomimo tego, że nie gra w klubie, dał sporo jakości na skrzydle. Zawodnik z Bundesligi jeszcze lepiej wypadł w starciu z Maltą, gdzie brakowało mu tylko gola do zwieńczenia znakomitego występu.

Wśród przegranych tego zgrupowania na pewno trzeba wspomnieć o Przemysławie Frankowskim. Boczny obrońca zagrał 2 słabe spotkania i niczym nie wyróżnił się na tle swoich kolegów. Okazji nie wykorzystał również Mateusz Bogusz, który znowu został zmieniony w przerwie meczu z Maltą.

Swojej szansy na występ nie otrzymał Kacper Urbański, który przesiedział obie rywalizację na ławce rezerwowych.

Mołdawia, Finlandia i Holandia na horyzoncie

Na czerwcowym i wrześniowym zgrupowaniu poprzeczka przed reprezentacją Polski zostanie postawiona jeszcze wyżej. Najłatwiejszym zadaniem powinna być domowa rywalizacja z Mołdawią, czyli z rywalem, który pokonał nas podczas ostatnich eliminacji. Będzie to jednak starcie o charakterze towarzyskim, więc prawdopodobnie Michał Probierz będzie testował zmienników.

Realna gra o punkty rozpocznie się 10 czerwca w pojedynku z Finlandią. Będzie to dodatkowo mecz wyjazdowy, który potencjalnie może zdecydować w walce o baraże. Zakłady bukmacherskie spodziewają się, że właśnie Polska i Finlandia powinny pomiędzy sobą rozstrzygnąć kwestię drugiej pozycji w tej grupie. Wygrana na wyjeździe znacząco poprawiłaby naszą sytuację przed kolejnymi spotkaniami.

Szczególnie że już we wrześniu i listopadzie reprezentacja Polski dwukrotnie zmierzy się z Holandią. Pierwsze spotkanie odbędzie się na wyjeździe, a drugie prawdopodobnie w Warszawie. Holandia jest zespołem, który pokonał nas podczas ostatnich mistrzostw Europy i nie miał również problemów ze zwycięstwem podczas rywalizacji w Lidze Narodów. Nic więc dziwnego, że zakłady bukmacherskie wyraźnie faworyzują ten zespół.

Być może na spotkanie z Holandią wybiorą się przedstawiciele naszego regionu. Podobnie było przy okazji rywalizacji z Litwą i Maltą, o czym pisaliśmy w dedykowanym artykule.

Obstawianie zakładów bukmacherskich niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Pamiętaj, że nie może być sposobem na życie. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione, możesz grać wyłącznie u tych operatorów, którzy posiadają zezwolenie Ministerstwa Finansów.

BETTERS to legalny polski bukmacher, działamy na podstawie zezwolenia (PS4.6831.7.2020) wydanego przez Ministra Finansów w dniu 16 kwietnia 2021 r. na urządzanie zakładów wzajemnych (bukmacherskich) przez sieć Internet na okres 6 lat.

Autor tekstu: Mateusz Nowak – Senior Project Manager, redaktor naczelny Zagranie, absolwent dziennikarstwa sportowego i zarządzania w sporcie na UAM i fan piłki nożnej! 

Redakcja

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza