Ośmioosobowa rodzina musi tuż po świętach opuścić lokal, który wynajmują w budynku poczty. Gmina na początku zaproponowała rodzinie około 40 metrowe mieszkanie w Strzeszewku niedaleko Grzybna. Problemem dla tak dużej rodziny był nie tylko mały metraż ale odległość od Chojny, ponad 14 kilometrów. O sprawie pisaliśmy w poniedziałek w artykule Duża rodzina może trafić na bruk, od 17 lat starają się o mieszkanie komunalne.
Urzędnicy tłumaczyli, że obecnie nie ma w zasobach żadnego mieszkania, które rodzina Jarosów mogłaby otrzymać. Na tą sytuację zareagowała część radnych Rady Miejskiej w Chojnie, do burmistrza trafił wniosek o umieszczenie rodziny w budynku Polsko - Niemieckiego Centrum Kształcenia i Spotkań w Krajniku Górnym.
Historia ma szczęśliwy finał. Elżbieta oraz Tomasz Jarosowie wraz z dziećmi otrzymali mieszkanie od gminy w Lisim Polu. Do dyspozycji będą mieć prawie 100 metrów kwadratowych. Podpisanie umowy z władzami miasta nastąpi w piątek 30 marca.
- Chciałabym bardzo podziękować telewizji i radnych oraz znajomej, która bardzo nam pomogła (...), przez 17 lat starania się o mieszkanie (komunalne -red.) to jest dla nas jak wygranie jakiejś nagrody - mówi nam Pani Elżbieta.
- Chciałabym bardzo podziękować telewizji i radnych oraz znajomej, która bardzo nam pomogła (...), przez 17 lat starania się o mieszkanie (komunalne -red.) to jest dla nas jak wygranie jakiejś nagrody - mówi nam Pani Elżbieta.